Beskid Mały - pętla z Hrobaczej Łąki przez Zaporę Porąbka

Beskid Mały - pętla z Hrobaczej Łąki przez Zaporę Porąbka


Hrobacza Łąka widoki

Szukasz przyjemnej i widokowej trasy w Beskidzie Małym? To może być to! Ta trasa nadaje się idealnie na nieco bardziej leniwy jednodniowy wypad. Nie oznacza to jednak, że czegoś jej brakuje! Są ładne widoki, jest dość sporo kilometrów no i prowadzi przez zaporę na jeziorze Międzybrodzkim, a to zdecydowanie dodaje atrakcyjności! Jedyne co sprawia, że jest trochę bardziej leniwa to niewielkie przewyższenia. Trasę można też ciekawie zmodyfikować dodając przejście przez widokowy kamieniołom w Kozach.



Czas przejścia: około 6 godzin

Ilość kilometrów: 16,5km

Podejście: 926m



Bielsko-Biała Lipnik/ Kozy – Groniczki – Przełęcz u Panienki – Hrobacza Łąka




Wystartować można czarnym szlakiem z Lipnika w Bielsku-Białej lub żółtym szlakiem z Kóz (parking znajduje się na końcu ulicy Beskidzkiej). Szlaki spotykają na Groniczkach. Dalej żółty szlak wiedzie przez Przełęcz u Panienki, gdzie znajduje się skrzyżowanie szlaków. Po przejściu kilkudziesięciu metrów od tego miejsca można odbić w las udając się do Źródła Maryjnego, w którym podobno znajduje się woda mogąca wyleczyć niejedną chorobę. Znak do źródełka znajduje się na przydrożnym kamieniu, a zejście zajmuje około 2min.





Idąc dalej żółtym szlakiem dochodzimy do Hrobaczej Łąki (828m n.p.m.). Znajduje się tam krzyż milenijny diecezji bielsko-żywieckiej o wysokości 35m, platforma widokowa oraz schronisko. Ze względu na łatwy dostęp to miejsce wybiera bardzo wiele osób, więc najlepiej stawić się tam wcześnie rano i odpocząć trochę z ładnym widoczkiem w tle.






 

 

Alternatywa: 



Do Hrobaczej Łąki można dojść również szlakiem papieskim biegnącym przez kamieniołom (bardzo widokowe miejsce!). Samochód można zaparkować tuż pod kamieniołomem niedaleko ulicy Grzybowej w Kozach. Czas przejścia nad staw pod kamieniołomem to około 15 minut, a później należy kierować się na lewo od jeziora i szukać charakterystycznego oznaczenia szlaku papieskiego, czyli złotego krzyża namalowanego na drzewach. Przejście spod stawu do Hrobaczej Łąki zajmuje około 1h i jest o wiele bardziej wymagające niż trasy wymienione powyżej. Ze szczytu kamieniołomu, na który również można wejść można oglądać piękne zachody słońca.




Hrobacza Łąka – Żarnówka Duża – Zapora Porąbka




Z Hrobaczej Łąki nadal trzymamy się szlaku żółtego i schodzimy do Międzybrodzia Bialskiego, a dokładniej do jego części zwanej Żarnówką Dużą. Droga jest w większości asfaltowa, ponieważ od strony Międzybrodzia na Hrobaczą Łąkę można właściwie wyjechać samochodem. Mimo asfaltu klimat jest całkiem przyjemny, a widoki ukazujące się po wyjściu z lasu po prostu piękne! Widać między innymi Górę Żar i jezioro Międzybrodzkie, do którego zmierzamy. Później trochę więcej asfaltu i zabudowań i około kilometr przejścia poboczem głównej drogi aż do Zapory Porąbka.

 





Zapora Porąbka – Bujakowski Groń – Hrobacza Łąka


Kilkadziesiąt kroków za zaporą w lewo odbija szlak czerwony prowadzący przez Bujakowski Groń z powrotem na Hrobaczą Łąkę tym razem już bez dróg asfaltowych. Bujakowski Groń łatwo przegapić, bo żeby dojść na szczyt należy odbić ze szlaku lekko w prawo mniej więcej na wysokości 650m n.p.m. Jest to szczyt w lesie, bez widoków.







Karkonosze i okolice na weekend

Karkonosze i okolice na weekend

To był mój drugi raz w Karkonoszach, ale nie w województwie dolnośląskim, które wprost uwielbiam. Góry, zamki i klimat, który subiektywnie oceniłabym jako bardzo tajemniczy, zachęcający do chodzenia własnymi ścieżkami. W poście dowiecie się o mniej i bardziej znanych miejscach w województwie dolnośląskim, które idealnie nadają się do odwiedzenia podczas weekendu. Co prawda ja zwiedzałam je w miesiącu zimowym, więc mając do dyspozycji letni, wydłużony dzień możecie jeszcze wcisnąć coś do swojego planu zwiedzania, a na to też mam dobre propozycje! Polska na weekend – dolnośląskie, ruszamy!


Orla Perć - całość w jeden dzień

Orla Perć - całość w jeden dzień

 
Orla Perć dziewczyna

Orla Perć – owiany tajemnicą szlak, który zyskał miano najtrudniejszego szlaku górskiego w Polsce (choć w rzeczywistości istnieje jeszcze kilka o podobnej skali trudności). Jeśli to czytasz to zapewne chcesz się z nim zmierzyć i zastanawiasz się czy dasz sobie radę. Prawdopodobnie odczuwasz też dreszczyk emocji związany z planowaną trasą i szukasz relacji innych próbując ocenić sytuację z domowego fotela i zrobić chociaż niewielkie rozeznanie. Też tak miałam, dlatego zaraz po opisie jak dokładnie wygląda trasa, przez jakie szczyty przebiega i ile czasu należy na nią poświęcić podzielę się z wami moimi emocjami, które towarzyszyły mi podczas przejścia Orlej Perci. Zapisałam je 2 dni po przejściu tego szlaku, kiedy czułam jeszcze potężny ból w nogach, rękach i wszystkim innym, bo wiecie jak to jest...im później się o czymś opowiada tym bardziej myśli zmierzają w kierunku, że to nie było w sumie nic wielkiego i poszło lajtowo. Zaczynamy!

Teneryfa – ciekawostki i zabawne fakty

Teneryfa – ciekawostki i zabawne fakty

 

Informacje praktyczne i ciekawe miejsca to pewnie pierwsza rzecz, którą ogarniacie przy planowaniu wyjazdu. Nie ma w tym nic dziwnego, ale warto zadbać też o zapoznanie się z dziwnymi/zabawnymi faktami o interesującej nas destynacji. Zawsze lepiej wrócić z jakiegoś miejsca i móc opowiedzieć o nim ciut więcej niż „fajne były widoki”. Teneryfa ma takich ciekawostek całkiem sporo. Zapraszam do zapoznania się z niektórymi z nich.

Copyright © 2016 Wild Heart Tour , Blogger