Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Czarodziejska Mała Fatra

Obraz
Janosikove Diery & Velky Rozsutec (1610 m n.p.m)

Wielki Rozsutec to zdecydowanie najbardziej charakterystyczny szczyt Krywańskiej części Małej Fatry i jednocześnie jeden z najpiękniejszych szczytów Słowacji. Jest wręcz idealną bazą wypadową na jednodniówkę po górach, a dodatkowo dostarcza mnóstwo pięknych widoków, urozmaiceń podczas wędrówki w postaci stromych zejść/wejść (zależy od strony, od której wchodzimy), wodospadów, drabinek i odprowadzającego nas prawie do podnóża Rozsutca potoku. Żeby cieszyć oczy wymienionymi na końcu atrakcjami oraz podarować sobie trochę kojącego chłodu, warto wybrać drogę przez Janosikowe Diery, a dokładniej ich III część zwaną Horne Diery. Należy pamiętać, że niektóre szlaki na Słowacji ze względów bezpieczeństwa otwierane są dopiero 15 czerwca. My o tym nie wiedzieliśmy, ale na nasze szczęście podróż wypadła właśnie 15 czerwca.

Po kolei...
Decyzja o wyjeździe do naszych południowych sąsiadów w celu zwiedzenia nieco ich szlaków górskich zapadła nagl…

Gruzja oczami Gruzinki, czyli 5 ciekawostek o kraju

Obraz
Tak jak wspominałam wcześniej, w Batumi poznaliśmy pewną przesympatyczną, młodą Gruzinkę - Anę, która chętnie opowiedziała nam kilka ciekawostek o tym, jak to się tutaj w kraju dzieje i działo. Nie zagłębialiśmy się w wątki polityczne, bardziej skupiliśmy się na kulturze i oświacie. Poniżej 5 ciekawostek o kraju. Niektóre z nich nas zszokowały.

1. Jak zagiąć cwaniaka? Czyli o gruzińskich taksówkarzach -Ana, jak to jest z tymi taksówkarzami? Podają kwotę, dowożą na miejsce, po czym podają kwotę o wiele większą niż ta na początku.
Nasza nowa przyjaciółka nie kryła oburzenia słysząc tę powtarzającą się historię.
-Wstyd mi za nich. Niestety faktycznie się tak dzieje, dlatego ciężko znaleźć przyjezdnego, który dobrze mówi o taksówkarzach w naszym kraju., a szczególnie w turystycznych miastach. Kilku z nich sama przyłapałam na gorącym uczynku! Dałam im nauczkę.
Ana ze względu na swoją błyskotliwość, nie do końca gruzińską urodę oraz znajomość języków obcych znalazła pewien sposób na taksówkarzy.…

Dookoła Gruzji w tydzień - VII dzień

Obraz
VII dzień 19.04.2017
Z Batumi do Kutaisi
Ostatni dzień podróży, Batumi pożegnało nas niewielkim deszczem. Chcąc dowiedzieć się skąd ruszają marszrutki do Kutaisi odwiedziliśmy kilka przydrożnych biur informacji turystycznej, ponieważ przechodniów w ten dzień i o tej porze, było jak na lekarstwo. Jedynie jakiś pan leniwie, dwoma ruchami zamiótł chodnik, po czym schował miotłę na przydrożnej palmie. Dopiero przy 3 próbie ktoś był w stanie wytłumaczyć nam drogę. W poprzednich przypadkach pracownicy biur informacji ani left ani right, ani nawet i don't know. Za to za trzecim razem dostaliśmy dokładną instrukcję i nawet mapę, jakby pracownik przewidział, że i tak się zgubimy. Później jakiś przechodzień wpakował nas w odpowiednią marszrutkę, którą zazwyczaj ciężko znaleźć bez obrzędu oddania się w jego ręce i wiernego podążania za nim. W każdym razie tak jest o wiele szybciej. Trasa wyszła nas około 20GEL i zostaliśmy podwiezieni do miejsca, gdzie w pierwszy dzień zostawił nas Rolandi. N…

Dookoła Gruzji w tydzień - VI dzień

Obraz
VI dzień 18.04.2017
Najlepsza opcja przejazdu Tbilisi-Batumi
Prawie ostatni cel naszej podróży: wybrzeże Morza Czarnego, czyli wyprawa do Batumi – najbardziej bezsensownie oświetlonego miasta jakie w życiu widziałam. Jako, że naszą bazą wypadową do wszystkich poprzednich miejsc było Tbilisi, musieliśmy znaleźć połączenie, dzięki któremu w miarę szybko i tanio można dostać się na wybrzeże. Padło na pociąg. Była to jedna z lepszych decyzji, dotycząca naszego przemieszczania się po Gruzji, ponieważ ogólny stan kolei przerósł nasze oczekiwania w 100%. Mieliśmy do wyboru jazdę pociągiem nocnym, którą polecały nam napotkane w IV dniu podróży Ukrainki, ale ostatecznie wybraliśmy kurs o godzinie 8:00 z dojazdem o 13:00. Bilet do Batumi wyszedł 25GEL/os. Wyprawa była nie lada wyzwaniem, ponieważ poprzedniej nocy ze względu na urok stolicy, wykorzystywaliśmy ostatnie spędzane w niej chwile chodząc uliczkami miasta do późnych (a może raczej wczesnych) godzin. Na stację kolejową podwiózł nas za 10GE…

Dookoła Gruzji w tydzień - V dzień

Obraz
V dzień 17.04.2017
Gareja Line praktycznie
Godzina 11:00 Freedom Square – w końcu jedziemy do Davida Gareji! Jeszcze raz po krótce o Gareja Line – jest to busik, który codziennie o godzinie 11:00 zabiera chętnych turystów na wycieczkę do słynnych monastyrów, do których dojazd marszrutek byłby bezcelowy, ponieważ droga prowadzi przez pustkowia. Taksówką natomiast za 3 godziny jazdy tam i z powrotem zapłacimy około 150GEL. W Gareja Line jedyne 25GEL/os w dwie strony. Dodatkowym plusem są postoje po drodze, w czasie których można fotografować dzikie tereny oraz postój w wiosce Udabno, o której opowiem później. Na samym początku zaskakuje nas czekająca na wyznaczonym placu organizatorka, która od razu ofiaruje nam kartki z informacjami (po Polsku!) na temat podróży, historii monastyrów i niebezpieczeństw jakie będą na nas czyhać (żmije). W busiku stworzył się mix kulturowy. Polacy, Niemcy, Anglicy oraz osoby, których narodowości nie zidentyfikowaliśmy.



Wspiąć się do raju...
Już po około godzi…

Popularne posty

Dzika Europa ukryta w Delcie Dunaju

Tani wyjazd do Norwegii, czy to możliwe?

Spreewald - kajakiem po krainie wandali