Tani wyjazd do Norwegii, czy to możliwe?

Tani weekend w Norwegii


Królestwo Norwegii – jedno z najdroższych państw Europy, w którym standardowa cena dobrego jakościowo chleba to około 20zł, a kupując tzw. „tanie wino” trzeba liczyć się z tym, że tanie wcale nie będzie. Nie wspominając już o cenach noclegu, który średnio wynosi około 300zł za noc i transporcie publicznym, na który jesteśmy skazani, jeśli uda nam się znaleźć nieco tańszy nocleg poza centrum. Przedstawię wam zestawienie moich wydatków, po których podliczeniu sama się zdziwiłam. Norwegia to najdroższy kraj, w którym do tej pory byłam, a jednocześnie kraj, w którym pobyt wyszedł mnie zaskakująco tanio.

Poniższe porady dotyczą zorganizowania pobytu 3 dniowego, przy czym większość kosztów to koszty jednorazowe, które pozostałyby niezmienne niezależnie od ilości spędzonych tam dni. Mój pobyt niespodziewanie się przedłużył i jego część została zasponsorowana przez linie lotnicze, ale o tym w innym poście. Ze względu na mały budżet i niesprzyjającą, grudniową pogodę, do zwiedzania wybrałam miasteczko Alesund, które samo w sobie wydawało się być kwintesencją klimatu, który chciałam poczuć.


Bilety lotnicze Wizzair

Do Alesund najlepiej wybrać się z Gdańska linią lotniczą Wizzair. Bilety są tanie, a loty odbywają się dość często, co umożliwia wybranie krótkiego, weekendowego terminu. Prawdopodobnie połączenie to powstało z myślą o stoczniowcach, którzy stracili pracę w Gdańsku i teraz pracują właśnie w portowym Alesund.
Najlepszą opcją jest wykupienie przelotu, w cenę którego wliczony jest tylko bagaż podręczny (55x40x23cm), którego wielkość w zupełności wystarcza na spakowanie najważniejszych rzeczy oraz prowiantu.

Loty wizzair do Alesund


Polski Bus, BlaBlaCar i autostop

Kolejną kwestią jest dojazd do Gdańska z innych Polskich miast. Niezależnie od tego, czy jest to 100km, czy 570km, można skorzystać przykładowo z usług Polskiego Busa, który w moim przypadku (przejazd z Katowic) wychodził najtaniej. Bardziej komfortową opcją jest BlaBlaCar, ale czasami ciężko o osobę jadącą dokładnie w tym samym kierunku co my, o godzinie, która nam odpowiada. Należy pamiętać, że ogłoszenia o przejeździe pojawiają się zazwyczaj na kilka dni przed nim. Z tej opcji skorzystałam w drodze powrotnej, ale było to związane z niespodziewanym przedłużeniem wyjazdu, o którym pisałam już wcześniej, dlatego nie wliczam tego przejazdu do ogólnego podsumowania.
Jeżeli chodzi o przemieszczanie się po Norwegii to najtańszą opcją jest autostop. Lotnisko znajduje się około 20km od Alesund, więc mamy do wyboru taksówkę za cenę z kosmosu, autobus za około 60NOK, albo dobrą wolę mobilnych mieszkańców/turystów.


Mój pierwszy couchsurfing

Bardzo długo chodziła za mną chęć zatrzymania się u kogoś nieznajomego w obcym kraju, u kogo siłą rzeczy będę czuła się jak stara znajoma. Nie chciało mi się wierzyć, że tak właśnie funkcjonuje couchsurfing, że ktoś zupełnie bezinteresownie dzieli się tym, czym może. Starałam się wybrać osobę budzącą jak największe zaufanie i tak trafiłam na Polkę mieszkającą już kilka lat w Alesund. Decydując się na taką formę podróży dowiedziałam się różnych ciekawostek o kraju, poznałam kilka osób tam mieszkających oraz innych couchsurferów, którzy akurat zatrzymali się piętro niżej. Nasza hostka zabrała nas również na wycieczkę objazdową po pobliskiej wyspie i pokazała swoje ulubione miejsca w okolicy. Była pomocna dosłownie we wszystkim! Od pożyczenia keczupu, przez udostępnienie kuchni, łazienki i sofy do spania, aż po podwózkę na lotnisko lub do sklepu. Nie wspomnę już o tym, że widok przez okno z jej domu powalał z nóg.

Pierwszy couchsurfing

Jedzenie

To jedna z ważniejszych spraw, która pomaga znacznie zminimalizować koszty pobytu w Norwegii. Zabrane jedzenie z Polski typu pieczywo, zupki, ser, warzywa, ryż, ciastka itd. to świetna opcja. Należy pamiętać, żeby nie zabierać do samolotu produktów płynnych oraz ziemniaków (bulwa ziemniaka jest częścią rośliny przeznaczonej do uprawy, a wwożenie takich do Norwegii jest nielegalne). Przy krótkich lotach rzadko występują problemy z przewozem świeżej żywności, ale żeby uniknąć ewentualnych problemów przy odprawie, warto zapakować szczelnie wszystkie produkty.

Jeżeli chodzi o picie, to mam dobrą informację: wszyscy piją wodę z kranu i jest ona bardzo dobra jakościowo. O szklankę wody można poprosić w jakiejkolwiek restauracji i zawsze dostaje się ją za darmo. Jeżeli chodzi o cenę wody w sklepie, to nie wygląda już to tak kolorowo. Za litr można zapłacić nawet 20NOK.

Jeżeli jest coś, co opłaca się kupić w sklepie spożywczym to jest to na pewno jogurt TINE np. o smaku waniliowym (z prawdziwymi nasionami wanilii). Jogurt jest tak wielki, że można go jeść przez kilka dni no i przede wszystkim jest pyszny! Cena to około 15NOK. Można też skosztować norweskiego przysmaku, czyli czegoś na pograniczu ciastka i drożdżówki, przełożonego masłem o smaku np. cynamonowym. Nazywa się to Lefesegodt.

Ceny chleba w Norwegii Alesund


Podliczenie kosztów ogólnych:
ubezpieczenie = 15zł
przeloty w dwie strony = 78zł
przejazd Polskim Busem w dwie strony = 68zł
przejazd z lotniska do Alesund = 25zł

Podliczenie własnych wydatków:
jedzenie z Polski = 60zł
opcjonalne wydatki na miejscu = 100zł


Całkowity koszt podróży = 346zł

Komentarze

Popularne posty

Dzika Europa ukryta w Delcie Dunaju

Spreewald - kajakiem po krainie wandali