Wikingowie, alkohol i podwodne tunele – ciekawostki o Norwegii


Norwegia to kraj pozostawiający w pamięci nie tylko piękne widoki i charakterystyczną zabudowę. To kraj, który potrafi zadziwić przeszłością, teraźniejszością oraz planami na przyszłość. Zobaczmy więc, czym może nas zaskoczyć kraina fiordów biorąc pod uwagę te trzy czasy.


PRZESZŁOŚĆ

Wikingowie - dzielni wojownicy mórz

Obawiam się, że o przeszłości rozpiszę się najbardziej, a dlaczego? Kto wiedział, że pierwszym Europejczykiem, który dopłynął do Ameryki nie był Kolumb, tylko Wiking? No właśnie – jest o czym opowiadać.

Okres wikingów datuje się mniej więcej na lata 800 – 1050. Mimo stosunkowo krótkiego przedziału czasowego, w tym okresie ludy skandynawskie dokonały bardzo wielu, bardzo wielkich rzeczy. Do dziś epoka wikingów uważana jest za złoty wiek, w którym ukształtował się europejski handel. Należy pamiętać o tym, że wikingowie nie stanowili grupy etnicznej, a była to jedynie nazwa określająca konkretne zajęcia (w tym wypadku głównie grabież, handel i podróże). Nie zmienia to jednak faktu, że słowo „wiking” powszechnie jest używane do określania wszystkich Skandynawów żyjących w wyżej wymienionych latach, a etymologia tego słowa nie została jasno określona. Dla krótkiego zobrazowania sytuacji: nie wszyscy Skandynawowie z tego okresu przybywali na obce lądy wymachując mieczami i napadając na przerażonych księży. Część z nich prowadziła zwykłe życie z dala od podbojów i odkryć, część stanowiła lądowy mózg operacji, część wypływała w świat w przeróżnych celach (politycznych lub osobistych), a część balansowała między wszystkimi wyżej wymienionymi. Ale jak doszło do tego, że stali się tak sławni?

Nieco odizolowane ludy północnej Europy podążały własnymi ścieżkami, próbując różnych rozwiązań, które mogłyby przynieść zysk, rozwój, przygodę oraz wieczną ucztę z Odynem. Podczas, gdy większa część Europy przechodziła okres chrystianizacji, zmian i kłótni - północne, pogańskie ludy obmyślały plan. Wody oblewające zamieszkałe przez nie tereny, znacznie przyczyniły się do wykształcenia niebywałych umiejętności żeglarskich oraz rzemieślniczych (przekładających się na niesamowicie praktyczne łodzie). Tak zaczęły się wodne podróże, które przynosiły duże zyski i niespodziewanie nabrały wielkiego rozmachu. Dzięki umiejętności nawiązywania kontaktów oraz współpracy zagranicznej - kwitnął handel żelazem, drewnem i futrami. Dzięki zamiłowaniu do łatwego wzbogacania się oraz umiejętności szybkiej i efektownej grabieży - kwitnęło wyobrażenie o wikingach jako brutalnych plądrownikach. Cała otoczka, jaka temu towarzyszyła wzbudzała szacun. I to tak wielki, że władcy najeżdżanych przez wikingów terenów, zaczęli zatrudniać ich jako ochroniarzy i pozwalali zasiedlać swoje ziemie. Dalekie wyprawy pozwalały również zasiedlać nieodkryte dotychczas lądy np.: Wyspy Owcze, Islandię oraz Grenlandię. Swoją drogą na Islandii przeprowadzono badania, które potwierdziły u Islandczyków obecność genów amerykańskich z około 1000r. Właśnie w tym czasie wikingowie dotarli do Ameryki, wyprzedzając tym samym Kolumba o jakieś 500 lat. Wyprawy nie ograniczały się jednak tylko i wyłącznie do północnych terenów. Dzięki odpowiednio wyprofilowanym łodziom możliwe były przeprawy rzeczne, co doprowadziło ich do Kijowa, później Konstantynopola oraz Bagdadu. Podbili również i zasiedlili Francję, zdobyli Sewillę, a przesuwając się na wschód dotarli aż na Sycylię. Na wszystkich terenach zyskiwali podziw dzięki swojej żyłce do prowadzenia interesów oraz zaskakujących zdolności asymilacyjnych. Nie da się jednak ukryć, że ich ulubionym miejscem do grabieży i podbojów były Wyspy Brytyjskie. Dumnym hasłem „Honor i sława, to jedyne co trwa wiecznie” wzajemnie zachęcali się do boju. Walka zaczynała się zwykle od wyzywania przeciwnika i obrażenia go na wszystkie sposoby. Następnie rzucano kamieniami i ostrzepami, a na końcu dochodziło do walki wręcz. W ostatniej fazie walki używano głównie mieczy, ewentualnie toporów. Wikingowie grabili głównie kościoły (było w nich najwięcej cennych rzeczy), dlatego osobami, które opisywały ich czyny w kronikach byli głównie sfrustrowani księża. Kolejną grupą zainteresowaną poczynaniami wikingów byli skaldowie (poeci) szukający dramaturgii i mieszający fakty ze swoją wyobraźnią. Brak źródeł pisanych przez samych wikingów sprawia, że okres ich sławy nazywany jest nadal wiekami mroku. Na szczęście dzięki badaniom archeologicznym oraz kamieniom z zapiskami runiczny, można coraz bardziej zagłębiać się w dawną kulturę ludów skandynawskich. Warto wspomnieć, że w dzisiejszych czasach istnieją nadal wyznawcy wiary Asatru, która opiera się na mitologii nordyckiej. W latach 60 i 70 XX wieku była to nawet oficjalna religia Islandii. W Polsce istnieje związek wyznaniowy „Asatru Polska”. Głównym symbolem Asatru jest młot Thora (nordyckiego boga burzy i piorunów, który w epoce wikingów miał szczególne znaczenie).

Krajobrazy Norwegii Molde Alesund

Czerwone domy

Dlaczego symbolem Norwegii stały się kolorowe domki? To nie żaden zamysł, ani chwyt marketingowy. Farba koloru czerwonego była najtańsza, dlatego wybierali ją rybacy oraz mniej zamożni mieszkańcy Skandynawii. Większym lansem było posiadanie domu w kolorze żółtym - ten był już nieco droższy i zazwyczaj zamieszkiwały w nim osoby o ponad przeciętnym zarobku. Biały kolor zarezerwowany był dla najbogatszych. Dachy domków były często pokryte trawą służącą do termoizolacji. Na takie dachy można natknąć się nadal. I to nie rzadko.

Czerwone domy w Norwegii bez firanek
Dom z trawą na dachu Norwegia












TERAŹNIEJSZOŚĆ

Było kilka incydentów, które na bieżąco zadziwiały mnie w Norwegii. Pierwszym była na pewno kultura na drodze. Samochody zatrzymywały się i przepuszczały mnie nawet wtedy, kiedy wcale nie miałam zamiaru przechodzić. Nieco zaskoczona i zmieszana przechodziłam z grzeczności, po czym wracałam z powrotem na swoją trasę. Przepisowa i spokojna jazda jest tam na porządku dziennym po pierwsze mandaty są bardzo wysokie, po drugie są wystawiane nawet za najmniejsze przewinienie.

Druga rzecz to brak firanek w oknach. Podobno w ten sposób Norwegowie chcą złapać każdy promyk słońca. Dodatkowo nikt tutaj nie jest wścibski i nie zagląda sąsiadowi przez okno (już widzę, jakby to wyglądało w Polsce).

Miłym zaskoczeniem jest poziom znajomości języka angielskiego, ale nie ma się co dziwić skoro nawet w telewizji filmy lecą po angielsku, z norweskimi napisami.

Wcześniej wspominałam już o wodzie, ale wspomnę jeszcze raz: można pić z kranu, jest czysta!

W sklepie kasjerki nie wydadzą nam reszty, jeśli coś kosztuje przykładowo 7,80, a dajemy 8,00. Takie kwoty są zaokrąglane. Zresztą nawet jeśli damy więcej, to i tak kasjerka nam nie wyda, za to zrobi to za nią specjalny automat. 

Naturalne jest to, że każdy nosi odblaski, a zimą kolce na butach. Bywa tutaj baaardzo ślisko. 

Alkohol kupimy tylko i wyłącznie w państwowych butikach Vinmonopolet, których na terenie kraju jest bardzo mało. Dodatkowo są w nich bardzo wysokie ceny, a godziny otwarcia (w tygodniu do 18, w soboty do 15) zniechęcają... I właśnie to jest celem tamtejszych władz. Osoby pracujące w takich sklepach również nie mają łatwo. Zapytani przez klienta o dany alkohol mają obowiązek opowiadać o nim tak, żeby przypadkiem nie zachęcić do jego zakupu.

Alpy Sunmore Norwegia krajobraz


PRZYSZŁOŚĆ

Kraj rozwija się niesamowicie szybko i zaskakuje nowościami. Ze względu na liczne fiordy utrudniony jest transport drogą lądową, dlatego buduje się coraz to nowsze tunele. Od niedawna można przeczytać o projekcie zakładającym stworzenie pierwszego na świecie, podwodnego, PŁYWAJĄCEGO tunelu! Tunel ten miałby składać się z połączonych ze sobą tub, umieszczonych na głębokości około 25 metrów. W ten sposób nie kolidowałby w żaden sposób z transportem drogami morskimi i stanowi by szybkie połączenie między różnymi miejscowościami. Dziwnym uczuciem jest już przemieszczanie się podwodnymi (nie pływającymi) tunelami, w których często gdzieś z góry kapie woda. Ma ona właściwości pobudzające wyobraźnię: tunel – zalanie – utonięcie.



Nie ulega wątpliwości, że Norwegowie nadal prezentują zapoczątkowany przez wikingów niesamowicie szybki rozwój, pomysłowość, a także pewnego rodzaju odrębność. Dzięki temu możemy z przyjemnością chłonąć ciekawostki, które nam oferuje i trochę się podziwić.

Trolle w Norwegii

Komentarze

Popularne posty

Dzika Europa ukryta w Delcie Dunaju

Tani wyjazd do Norwegii, czy to możliwe?

Spreewald - kajakiem po krainie wandali