Etna zimą - co może pójść nie tak?

wulkan Etna zimą


Na postawione w tytule pytanie nasuwa się jedna odpowiedź: WSZYSTKO. Czy to źle? Niekoniecznie. Należy się zastanowić po co chcemy wejść na wulkan zimą i czy nie lepszym rozwiązaniem będzie odwiedzenie go inną, pewniejszą pogodowo porą roku. Jeżeli zależy nam na widokach rodem z google grafiki, to trzeba sobie zdać sprawę z tego, że zimą mogą być one ograniczone przez mgłę i pokrywający wulkan śnieg. Wybranie wjazdu na górę kolejką może pogrążyć jeszcze bardziej - dużo zapłacimy, nic nie zobaczymy. Jest jednak zdecydowany plus zimowego podejścia na Etnę – prawie zero turystów, a czego się nie robi dla pobycia chwilę samemu w takim miejscu?


Tak naprawdę ta mgła to loteria, ale sprawdzając pogodę na luty większość dni to śnieg i całkowite zachmurzenie. Plusem jest jak na ironię dość silny wiatr, który może zrobić niespodziankę i nagle odsłonić błękitne niebo i słoneczko. Próbujcie szczęścia bo warto, nawet jeśli nie dopisze!

wulkan Etna zimą zastygła lawa
Etna zimą, zimowe podejście












Kilka info o wulkanie

Etna to największy stożek wulkaniczny w Europie, w dodatku aktywny. Wznosi się na wysokość 3340m n.p.m na wschodnim wybrzeżu Sycylii. W 2013r ciągle przekształcający się na skutek erupcji wulkan został wpisany na listę UNESCO stając się tym samym formalnie wizytówką tego regionu. Teren, który obejmuje Etna jest tak wielki i interesujący dla naukowców, że nieustannie prowadzone są tam badania. W ostatnim czasie mediami wstrząsnęła teoria pewnego wulkanologa z Katanii, który twierdzi, że Etna wcale nie jest wulkanem tylko gorącym źródłem zachowującym się jak wulkan. Wyniki oparte są na analizie gazów, które zdaniem badacza wskazują na bardzo duże pokłady lawy we wnętrzu Etny, które normalny wulkan powinien wyrzucać częściej.

Na mniej uczęszczanych i bardziej niebezpiecznych szlakach można natrafić na szczeliny i pęknięcia oraz tzw jezioro płynnej lawy. Ze względu na wysokie temperatury i wydobywające się gazy nie jest to sprzyjające otoczenie dla człowieka. Na kraterze Centralnym również z uwagi na ten fakt nie da się przebywać zbyt długo. Dodatkowo nie rzadko można trafić na moment kiedy Etna lekko się przebudza i nieśmiało wyrzuca małe ilości lawy na zewnątrz stanowiąc przy tym spektakl dla oglądających. Z nieco dalsza.

Unikalny wygląd góry sprowadza co roku masę turystów, którzy odwiedzają ją przy okazji letnich wakacji. Zimą wulkan zamienia się w stok narciarski. Nie jest jednak łatwo zjechać, jeżeli nie ma wystarczającej ilości śniegu, bo góra atakuje wystającymi ostrymi kamieniami z każdej strony. U podnóża szaleją dzieciaki zjeżdżające na jabłkach i sankach. Etnę doceniają również producenci filmowi. Kosmiczny krajobraz miał swój udział chociażby w III części Gwiezdnych Wojen.

stok narciarski etna

Etna zimą
Etna w lutym zima












Dojazd z Katanii na Etnę

Żeby wystartować na największy, aktywny wulkan europejski należy uprzednio dostać się na wysokość 1910m n.p.m. do schroniska Rifugio Sapienza. Posiadając własny samochód z dojazdem nie ma problemu, bo prowadzi tam asfaltowa droga. Decydując się na dojazd transportem publicznym z Katanii, należy udać się na dworzec autobusowy (na przeciwko dworca kolejowego na wielkim rondzie Piaza Papa Giovanni XXIII). Płyt, z których odjeżdżają autobusy jest w Katanii kilka, dlatego warto zapytać o drogę jakiegoś przechodnia lub kierowcy innego autobusu, który wytłumaczy ją prawdopodobnie po włosku. Pół biedy, jeśli będziecie znajdowali się już w miarę blisko ostatecznej destynacji, gorzej jeśli po włosku zacznie tłumaczyć drogę na inną płytę. Na pocieszenie dodam, że wszystkie znajdują się stosunkowo blisko siebie. Bilety są do nabycia u kierowcy, a koszt przejazdu w dwie strony to 6,60 euro. Autobus startuje o godzinie 8:15, po drodze zatrzymuje się na półgodzinny przystanek w Nicolosi i ostatecznie około godziny 10:15 dojeżdża do punktu docelowego czyli Rifugio Sapienza. Tam znajduje się parking, restauracje, bary, sklepy z pamiątkami, biura oferujące wycieczki i inna turystyczna otoczka. Powrót jest około godziny 16:00 i warto zdążyć, bo inaczej pozostaje szukanie noclegu w schronisku. W drodze powrotnej nie ma już postoju.

Jeżeli chodzi o dojazd pod Etnę z innych miejscowości to jest on możliwy, ale w większości przypadków w formie wycieczek zorganizowanych, za które trzeba zapłacić więcej.


Dlaczego zimą nikt nie wychodzi na Etnę?

Może wychodzi, ale tylko przy dobrej pogodzie? A może wychodzi, ale się się zgubił? Na naszej trasie spotkaliśmy tylko 3 osoby wchodzące o własnych siłach, a reszta postawiła na wjazd kolejką. Nawigacja w gęstej mgle bywa trudna, a dla przypomnienia Etna to nie tylko jeden krater, ale około 300 rozsianych na 1250m2 tak więc pole do popisu jest ogromne! Podczas naszego podejścia mgła zniknęła jedynie na kilkanaście minut, dając uczucie odsłonięcia kurtyny na spektaklu. Widok takiej przestrzeni robił wrażenie szczególnie, że spodziewaliśmy się widoku śniegu i zastygłej lawy tylko w obrębie kilkunastu metrów. Ci, którzy wyjechali kolejką spędzili kilka godzin w barze, nie zaznając ani chwili przejaśnienia.

Zimą warto podążać wydaptanymi w śniegu śladami poprzedników lub iść w miarę równolegle do kolejki (jeżeli nie zasłania jej mgła). Podczas wędrówki duża warstwa śniegu ustępowała miejsca czarnemu żwirowi i wielkim, ostrym bryłom zastygłej lawy. Śnieg się zapadał, żwir osypywał, a bryły były ostre i niestabilne. Na takich właśnie bryłach siedziała biedronka, która jakimś cudem miała się całkiem dobrze. Podczas próby zrobienia jej zdjęcia poczułam powiew ciepła bijący z wnętrza, wtedy zrozumiałam dlaczego tam sobie siedzi. Skały były ciepłe, a wokół śnieg.

Etna w lutym zima
Etna zimą mgła kolejka


Zastygła lawa i biedronka zimą na Etnie


Sprawy organizacyjne

Wyjazd kolejką z Rifugo Sapienza (1910m npm) na wysokość 2500m npm, gdzie znajduje się bar – 30 euro w dwie strony, 20 euro zjazd jednostronny z góry na dół. Zimowe podejście na tę wysokość zajmuje około 1h 40min. Na tej wysokości można wykupić wyjazd ratrakiem (zimą) lub jeepem (w lecie) do Torre del Filosofo (2920m npm), gdzie udostępniony jest do zwiedzania nieczynny krater. Czas dojazdu ratrakiem około 30minut w jedną stronę, czas podejścia około 1h 40min. W tym miejscu można udać się na własne ryzyko na czynny krater centralny, choć zalecane jest wynajęcie przewodnika. Niestety ze względu na ograniczony czas w przypadku przyjazdu komunikacją publiczną (na zwiedzanie jest około 6h, potem bus odjeżdża) ciężko jest się wyrobić. Ostatnia sprawa: zimą koniecznie zabierzcie wysokie, nieprzemakalne buty. Moje śniegowce sobie nie poradziły.

Etna zimą krajobraz w lutym


Komentarze

Popularne posty

Dzika Europa ukryta w Delcie Dunaju

Tani wyjazd do Norwegii, czy to możliwe?

Spreewald - kajakiem po krainie wandali