Przejścia graniczne między Kazachstanem a Kirgistanem

Przejście graniczne Kazachstan Kirgistan Karkara

Pytanie jak dostać się z Kazachstanu do Kirgistanu przewijało się przez cały okres przygotowań. Początkowo były rozkminy jak dostać się z Kanionu Szaryńskiego do Saty, później jak dostać się z Saty do Karakoł. W końcu podróż zweryfikowała, że najprościej będzie pojechać do Karakoł prosto z Kegen. Na mapie trasa wygląda prosto, ale bez własnego samochodu wcale tak prosto nie było (przynajmniej nie tak prosto jak można by się tego spodziewać). Właściwie patrząc na stan dróg sama nie wiem czy chciałabym jechać tamtędy swoim samochodem. Kolejne pytania to to, co zrobić z magiczną karteczką, którą otrzymaliśmy przy wjeździe do Kazachstanu oraz czy w Kirgistanie jest obowiązek meldunkowy i oczywiście jak długo czeka się na przejściu granicznym? No i co z przedostaniem się z Biszkeku do Ałmaty? Spokojnie, zaraz wszystko stanie się jasne.


przejście graniczne Karkara Kazachstan Kirgistan

Przejście graniczne Karkara z Kazachstanu do Kirgistanu


Poniżej znajdą się informacje opisujące jak dostać się z Kegen do Kirgistanu, a dokładniej do miasteczka Karakoł (Przewalsk).

Jak dostać się z Kegen na granicę? Najprościej stanąć przy drodze A-362 i szukać dobrej okazji. Oczywiście pełno jest taksówkarzy, którzy oferują podwózkę w przeliczeniu za 100zł (tylko do granicy, nikt nie chciał zawieźć do samego Karakoł – w sumie teraz już się nie dziwię). To dość drogo jak za 20km, ale na szczęście nie brak chętnych mieszkańców, którzy dorabiają sobie podwożąc ludzi w różne miejsca za mniejsze ceny. Tak właśnie trafiliśmy na żęcha, któremu drzwi same otwierały się na dziurach i w takim swojskim klimacie dostaliśmy się do granicy w przeliczeniu za 35zł.

droga do przejścia z Kirgistanem Karkaraprzejście graniczne kazachstan kirgistan












Sezonowe przejście Karkara otwarte jest codziennie do godziny 18:00, więc planując jazdę autostopem należy wziąć pod uwagę kilka istotnych rzeczy. Po pierwsze prawie nikt tam nie jeździ i lepiej być na przejściu już rano, a co za tym idzie mieć większe szanse, że jednak ktoś pojedzie i a) będzie miał miejsce w samochodzie b) będzie chciał nas podwieźć c) pojedzie do większego miasta, a nie do wsi z której i tak będzie się ciężko wydostać. Nieco droższą (baaardzo droższą) opcją jest poproszenie o podwózkę Pana granicznika. Panowie mieszkają tam przez pół roku i w momencie, gdy jedni pracują, drudzy mają wolne i dorabiają jako taksówkarze. Kwota jaką sobie życzą wyrywa z butów. 100$ za 100km (czyli do Karakoł). Mimo tego, że przejście jest przepięknie położone wśród zielonych wzgórz, to wszyscy dobrze wiedzą że to piękno jest trochę zabójcze i nikt nie wydostanie się stamtąd bez pojazdu, chyba że lubi kilkudziesięcio godzinne wędrówki (w sumie nie brzmi najgorzej – jeśli ma się dużo czasu, jedzenia, picia i namiot). Wracając do panów z granicy – ostatecznie cenę można było stargować do 60$. Jeśli uzbiera się pełny samochód koszty oczywiście wychodzą znacznie mniejsze. Panowie tłumaczyli wysoką cenę tym, że i tak jesteśmy w czarnej d. oraz tym, że droga do Przewalska jest paskudna. W obu kwestiach mieli rację. Nie da się jednak ukryć, że jest tam bardzo klimatycznie i warto było poświęcić się dla tych widoków. Można zaobserwować małe wagony lub domki ukryte gdzieś na wzgórzach, a poza tym wszędzie ta niesamowita, głęboka zieleń...
Jeżeli chcecie się dostać do Karakoł, ale nikt tam nie jedzie to jest jeszcze jedno miejsce, w które awaryjnie można się udać. Tyup to większe miasteczko znajdujące się około 70km od granicy (czyli 30km bliżej niż Karakoł). W mieście jest w miarę dobrze rozbudowana infrastruktura, a co za tym idzie można znaleźć tam nocleg lub z powodzeniem szukać transportu do Karakoł. Jest tam również bank w razie potrzeby wymiany waluty.

granica Kazachsko Kirgijska

Samo przejście przez granicę przebiega bardzo szybko. W końcu nikogo więcej tam nie ma, więc jest się obsługiwanym przez wszystkich pracowników naraz. Na granicy kazachskiej sprawdzane są tylko dokumenty. Na kirgiskiej sprawdzane są dokumenty, odbierana jest karteczka z pieczątką, którą otrzymuje się po przylocie do Kazachstanu (jeśli ktoś już będzie w Kazachstanie to dowie się o co chodzi) oraz pobieżnie przeszukiwany jest bagaż. Później jeszcze chwile zdziwienia, co na takim przejściu robią ludzie bez pojazdu i jesteśmy wolni (trzeba być dobrej myśli, a zawsze znajdzie się jakieś wyjście z sytuacji i jakoś dostaniecie się do miasta! Dla osób mających jednak obawy polecam mieć w zanadrzu namiot i trochę więcej jedzenia i picia). Nie ma obowiązku meldunkowego, na terenie Kirgistanu można przebywać bez wizy do 60 dni.

Kirgistan przejście graniczne z KazachstanuKegen do Przewalska przejście graniczne







  Przejście graniczne z Korday z Kirgistanu do Kazachstanu


Poniżej znajdują się informacje dotyczące przejazdu z Biszkeku do Ałmaty.

Jak dostać się z Biszkeku na granicę? Tutaj jest już o wiele większe pole do popisu, bo przejście w Korday jest 100% bardziej uczęszczane niż przejście Karkara. Można z powodzeniem łapać stopa, ale w przypadku mniejszej ilości czasu polecam udać się na dworzec marshrutkowy w Biszkeku (Western Bus Station Bishkek) i pytać o marszrutkę do Ałmaty (koszt w przeliczeniu około 25zł/os, bilet należy kupić w kasie, nie ma możliwości zakupu bezpośrednio u kierowcy) lub skorzystać z usług taksówkarza (koszty są porównywalne, bo zazwyczaj zbiera się komplet pasażerów i kwotę dzieli się na całą załogę).
Miasto jest dość zakorkowane, na przejściu również swoje trzeba odstać, dlatego trasa może się wydłużyć nawet do 6h jazdy.

Samo przejście wygląda następująco. Kierowca pojazdu wysadza nas na granicy, przez którą musimy przejść pieszo i czeka na nas już po drugiej stronie. Na granicy Kirgiskiej pokazujemy dokumenty i odpowiadamy na pytania typu co robiłaś w Kirgistanie, albo czy SEP w paszporcie to znaczy September.
Na granicy Kazachskiej należy uzyskać tą karteczkę, o której wspominałam wcześniej – wpisuje się na niej swoje dane, cel wjazdu itp. (na granicy znajdują się tablice informacyjne jak powinna wyglądać prawidłowo wypełniona karteczka) oraz uzyskuje się na niej pieczątkę przy kontroli dokumentów. Gotowe.

Podczas podróży marshrutką przewidziany jest jeden dłuższy postój, podczas którego można zakupić jedzenie, napoje lub chociażby kazachską kartę SIM. O tym jaką wybrać pisałam w poście o Kanionach Azjii Środkowej. Nie wiem, czy każdy kierowca uwzględnia taki postój, ale biorąc pod uwagę dość długi czas przejazdu myślę, że tak. Trasa w Ałmaty kończy się na dworcu. Jak najłatwiej i najszybciej poruszać się po tym mieście, opisane jest w poście o Astanie i Ałmatach.

Przewalsk

Komentarze

Popularne posty

Dzika Europa ukryta w Delcie Dunaju

Tani wyjazd do Norwegii, czy to możliwe?

Spreewald - kajakiem po krainie wandali