Plaże w Santander i okolicy

Plaże w Santander i okolicznych miejscowościach są tak piękne, że nie sposób przejść obok nich obojętnie (nawet jeśli tak jak ja nie jesteście zwolennikami plażowania). Zielone klify, czysta woda, szerokie plaże i przyjemny rześki wiaterek (nie jest już tak przyjemnie, kiedy wyjdą na jaw poparzenia słoneczne - bierzcie kremy z wysokim filtrem, bo można się nieźle zdziwić). Poza tym Kantabria i północne wybrzeże wliczając w to oczywiście Santander to taka nieznana hiszpańska perełka, do której przyjeżdżają tylko Ci, którzy już wiedzą...w przeciwieństwie do plaż południowych te zlokalizowane na północy kraju nie są zatłoczone i dodatkowo mówi się, że to najpiękniejsze plaże na półwyspie Iberyjskim. Jeżeli urlopy spędzacie głównie na plażowaniu to warto się przełamać i poznać tę część kraju, a jeżeli wolicie aktywnie spędzać czas to...tym bardziej! Szczególnie, że te plaże to raj dla surferów i windsurferów. Ocean zaprasza!




Poniżej małe zestawienie plaż, które udało mi się odwiedzić. Na początku dzikie wybrzeże, później plaże miejskie, a poza tym kolejność nie będzie miała znaczenia jedziemy jak leci:



  1. Plaża Canallave (Playa de Canallave) w Naturalnym Parku Wydm (Parque natural de las dunas)
    No dobra, kolejność miała nie mieć znaczenia, ale ta plaża akurat zasługuje w pełni na miejsce pierwsze, chociaż kąpiel tam może stanowić nie lada wyzwanie. Ta plaża to raj dla surferów, ale ze względu na zbyt duże fale często wywieszona jest flaga zakazująca kąpieli. Dno jest częściowo skaliste, a w skałach, które zostają odsłonięte podczas odpływu można z powodzeniem szukać krabów i oglądać przyklejone do nich małże. Sama okolica jest po prostu bajkowa, a plaża ma ponad 200m długości i około 50m szerokości. Obok niej znajduje się dość duży parking oraz bary, w których można coś przekąsić. Dodatkowo ta plaża znajduje się w Naturalnym Parku Wydm, gdzie jest bardzo dużo ścieżek spacerowych zarówno pośród lasów, w których dominuje sosna morska jak i klifami. Z klifów widoki są pierwsza klasa!




  1. Playa del Portio
    Ta plaża to taki ukryty klejnot znajdujący się tuż obok wyżej wspomnianej, popularnej Canallave. Mimo tego, że nie posiada właściwie żadnego serwisu (nie ma toalet, pryszniców, barów), a może właśnie dlatego jest ona tak unikalna i piękna. Zazwyczaj plażują tam lokalsi i mimo tego że był weekend i świetna pogoda, to było tam dosłownie kilka osób. Z tego co wiem plaża jest strzeżona tylko w soboty, niedziele i święta.
    Otoczona jest klifami, z których można oglądać wystające z oceanu skały.




  1. Playa de la Arnia
    Na tę plażę nie schodziłam, ale widoki z góry były chyba najlepsze ze wszystkich, chociaż bardzo ciężko wybrać te najlepsze podczas gdy każda plaża poza miastem wygląda tak dziewiczo i ma do zaoferowania tyle widoczków. Zobaczcie sami. Do tej plaży trzeba troszkę zejść z górki, natomiast na górce znajdują się bary oraz parking.

  2. Playa Virgen del Mar
    Tutaj jest dużo do roboty. Plaża znajduje się jedyne 6km od centrum Santander i ma około 400m długości, a okolica czyli cała wyspa Virgen del Mar jest jednym z punktów, które trzeba odwiedzić. Wyspę z lądem (parkingiem i promenadą) łączy most, pod którym bezpośrednio przebiega plaża. Na wyspie znajduje się pustelnia zbudowana w XV wieku (wtedy powstał również pierwszy drewniany most łączący wyspę z lądem). Obecnie czczony jest tam wizerunek Matki Boskiej Morskiej, która jest patronką rybaków i Santander. Co roku 51 dni po Wielkanocy odbywa się tam procesja z katedry w Santander.




 TUTAJ KOŃCZYMY Z PLAŻAMI TZW. DZIKIEGO WYBRZEŻA I ZACZYNAMY DRUGĄ CZĘŚĆ, CZYLI PLAŻE MIEJSKIE


  1. Playa de Los Bikinis
    Plaża usytuowana jest w południowo-wschodniej części półwyspu La Magdalena. Nazwa plaży wzięła się od Amerykanów, a właściwie studentek z Ameryki, które przyjeżdżały do Uniwersytetu zlokalizowanego w pobliżu w ramach wymiany językowej. Kąpały się tam w bikini, co wówczas w Hiszpanii wywołało wielkie poruszenie, do tego stopnia że nazwano tak plażę. Półwysep La Magdalena szczególnie w weekendy tętni życiem i jest na liście najbardziej pożądanych miejsc do odwiedzenia w Santander. Tę jak i każdą inną plażę (moim zdaniem) najlepiej ogląda się podczas odpływu, gdy staje się szeroka i odsłania skały, muszle i żyjątka (znalazłam tam nawet rozgwiazdę). Los Bikinis w przeciwieństwie do plaż z dzikiego wybrzeża jest prawie bez fal, dlatego spokojnie można udać się tam z dziećmi.
    Plażę dzieli falochron, po którym spacerkiem można udać się na około 200m w głąb morza. W konstrukcji są otwory, chociaż przypuszczam, że zazwyczaj zalane są wodą.




  2. Playa de la Magdalena
    Ta plaża o długości ok. 900m znajduje się bezpośrednio przy pałacu o tej samej nazwie. Graniczy z poprzednią – Los Bikinis. Wody są tutaj spokojne, więc to dobry wybór na wietrzną pogodę oraz na wypoczynek z dziećmi. W razie nudy można udać się na spacer po terenie pałacowym, gdzie znajduje się np. mini zoo z fokami.


  1. Playa del Sardinero
    To chyba najbardziej znana i uczęszczana plaża w Santander. Strategiczne położenie centrum miasta, wzdłuż promenady z restauracjami, hotelami i kasynem oraz widok na otwarty ocean i malutką wysepkę Mouro sprowadzają tu masę plażowiczów. Plaża ma aż 1300m długości, choć teoretycznie podzielona jest na dwie części oddzielone od siebie ogrodami Piquio. Dodatkowo może pochwalić się statusem niebieskiej flagi przyznanej za czystość. Znajdzie się tam wszystko czego dusza zapragnie łącznie z boiskami do siatkówki i tenisa plażowego.


  2. Playa de Matalenas
    To kameralna plaża idealna dla osób, które chciałyby poczuć klimat tych z dzikiego wybrzeża, ale nie chcą oddalać się zbytnio od centrum. Do plaży prowadzi dość strome zejście (około 100 schodów). Fale są tam zdecydowanie większe niż na Los Bikinis, Magdalena i Sardinero, Dodatkowym plusem jest to, że w pobliżu znajduje się piękny i mało odwiedzany park
    Mataleńas, który prowadzi do latarni morskiej z pięknymi widoczkami!



1 komentarz:

Copyright © 2016 Wild Heart Tour , Blogger