Teneryfa - najfajniejsze miejscówki poza utartym szlakiem




Trochę ciężko było mi przekonać się do Wysp Kanaryjskich, bo kojarzyły mi się tylko ze zdjęciami, które na portalach społecznościowych udostępniali znajomi. Czyli plaże, dużo turystów i nic poza tym. Z drugiej strony zawsze powtarzam, że każde miejsce ma w sobie coś wyjątkowego, a tanie bilety lotnicze sprawiły, że postanowiłam sprawdzić co takiego kryje w sobie Teneryfa. I wiecie co? Położyła mnie na łopatki. Znalazłam tam połączenie wielu rzeczy, które podobały mi się w innych krajach i czułam się tam po prostu jak u siebie. Dodatkowo przesympatyczni ludzie, którzy nie przejdą obok bez powitania i uśmiechu wnosili do każdego dnia dawkę pozytywnej energii. Ale czy jest tak wszędzie? 

 


W tym poście nie będę opowiadała o najstarszym drzewie Draco Milenario (które w środku ma stelaże, żeby nadal mogło udawać najstarsze drzewo na wyspie), nie będzie też o najlepszych resortach, ani tym bardziej o piramidach w Guimarze (które nawiasem mówiąc są ściemą, bo nie wybudowali ich pierwotni mieszkańcy wysp, ale nikt nie powie wam tego wprost, bo 11E za bilet wstępu to całkiem niezły interes). Będzie głównie o fajnych mniej turystycznych miejscówkach. O górach Teno i Parku Anaga, o pięknych trasach trekkingowych, wioskach i plażach.


Teneryfa południe vs północ



Wypada zacząć od pokazania wam, że Teneryfę można podzielić na dwie diametralnie różniące się od siebie części. Południe – ciepłe, jałowe, słoneczne i bardzo, bardzo turystyczne, gdzie właściwie wszędzie stoi hotel na hotelu, a niektóre miasta zostały od podstaw wybudowane na potrzeby turystyki. Północ – nieprzewidywalna pogodowo, dzika, z niezliczoną ilością szlaków trekkingowych przebiegających przez niemożliwie zielone góry, z dzikimi plażami oraz bajkowo kolorową zabudową. To zasadnicze różnice. A teraz zgadnijcie, którą część Teneryfy wybrałam do zwiedzania? Oczywiście północ.




Anaga Park – dzika Teneryfa




Zaczynam od Parku Anaga, bo skradł moje serce już od pierwszych chwil, mimo tego że pierwszego dnia było tam jakieś 10 stopni, wiatr i przelotny deszcz.

Anaga Rual Park – najstarsza część wyspy i miejsce magiczne nie tylko pod względem widoków, ale również panującego tam klimatu, który różni się znacznie od klimatu panującego na południu. To miejsce idealne dla osób lubiących góry, chodzenie niezadeptanymi przez turystów ścieżkami i odkrywanie pięknych, czasami surowych krajobrazów oraz małych wiosek, w których poczuć można prawdziwego ducha wyspy. Szlaków trekkingowych jest bardzo dużo, a najwięcej z nich startuje w miejscowości Cruz del Carmen. Jeśli nie lubicie za dużo chodzić to sama przejażdżka samochodem i zatrzymywanie się przy punktach widokowych również jest dobrym pomysłem na spędzenie czasu. Można wyróżnić kilka rzeczy, które w zależności od indywidualnych preferencji warto zrobić w Parku Anaga



a. Trekking po Parku Anaga



Tras jest baaardzo wiele. Ja wybrałam krótką, ale ekscytującą wędrówkę z miejscowości Afur do plaży Tamadiste. Wędrówkę można wydłużyć i zamiast wracać tą samą drogą, przejść wzdłuż oceanu aż do miejscowości Taganana, a później z powrotem do Afur robiąc tzw. Afur Circle. Całość liczy około 12km i powinna zająć 5h. Trasa skrócona, czyli na plażę i z powrotem to czas ok. 3h. Niektóre odcinki trasy po obfitych opadach mogą być zalane, co uniemożliwi/skomplikuje nieco przejście. Plaża, do której wiedzie szlak jest dzika i na pierwszy rzut oka widać, że kąpiel tam może być ryzykowna. Są też umieszczone tabliczki ostrzegające o niebezpiecznych falach. Tak czy inaczej to jedna z fajniejszych plaż na jakich byłam, jest tam po prostu pięknie, wietrznie, a zarazem spokojnie. Podczas przejścia wąwozem uwaga na spadające kamienie, co jakiś czas słychać w oddali głos osypujących się głazów, a dość konkretna kamienna lawina zeszła ostatnio nawet na część szlaku doszczętnie ją rujnując. Co do innych szlaków, to możecie znaleźć je np. tutaj https://www.webtenerife.co.uk/what-to-do/nature/hiking/trails/?page-index=12

Uwaga! Niektóre szlaki wymagają wcześniejszego zdobycia pozwolenia na wejście, ze względu na ograniczenia w liczbie odwiedzających. Pozwolenia takie są darmowe, można je wyrobić tutaj: https://centralreservas.tenerife.es/actividad/1#dia=0&mes=4&anyo=2020













b. Zbaczanie z głównej drogi (wioski, kościółki, lokalne restauracje)


Dzień, w którym bez planu jeździliśmy od wioski do wioski, wjeżdżając w najbardziej niepozorne, wąskie uliczki wspominam jako jeden z najlepszych dni na wyspie. W wioskach jest bardzo cicho i spokojnie, a ze względu na górzyste położenie wszędzie roztaczają się piękne widoki no i najważniejsze! Wszędzie są kanarki, a ich śpiew w połączeniu z całą scenerią robi sielankę na sto procent! Włócząc się tak po przypadkowych miejscowościach moją uwagę najbardziej przykuwały małe kościółki, raz umieszczone spektakularnie na zboczu jakiejś góry, a raz wtopione w małą wioskę tak, że obok były outdoorowe siłownie i place zabaw. Chyba z każdej miejscowości startuje jakiś szlak trekkingowy, warto przejść się nim chociaż kawałeczek i zobaczyć co kryje się za zakrętem. Miejscowości, które szczególnie polecam zobaczyć to Afur, Igueste, Los Catalanes (kościółek na końcu drogi) i Chamorga (najbardziej odizolowana wieś na Teneryfie). Do tego typu eksploracji polecam mały samochodzik, bo drogi są wąskie i kręte. U nas był to Fiat 500c – auto idealne na Teneryfę. Przed każdym większym zakrętem wciskajcie klakson, żeby osoba wyjeżdżająca z drugiej strony wiedziała, że ktoś jedzie.










c. Odkrywanie dzikich (i nie tylko) plaż


Plaże w Anaga to głównie plaże czarne, czarne jak wulkaniczna skała, z której powstały. Te złote, z którymi możecie się spotkać na wyspie to plaże sztuczne, na które piasek został przywieziony z Sahary.



Podobno najpiękniejszą plażą Teneryfy jest Playa de Teresitas. Długa, piaszczysta, z ratownikami, przebieralniami, dużym parkingiem i niedaleko stolicy. Jej piękno można faktycznie dostrzec z punktu widokowego Aussichtspunkt, skąd dokładnie widać jak woda przy brzegu przybiera różne kolory błękitu i turkusu.



Dzikie plaże można znaleźć wybierając na mapie wioski, które znajdują się najbliżej nich, ale nie bezpośrednio przy nich. Np. wioska Afur lub Chamorga. W takich wioskach znajdziecie piesze szlaki prowadzące do dzikich plaż (zazwyczaj górami). Jeśli nie chce się wam chodzić po górach, to wybierajcie plaże znajdujące się bezpośrednio przy wioskach. Np. Playa del Roque de las Bodegas (w jej sąsiedztwie znajduje się duża skała o tej samej nazwie, idąca w głąb oceanu i uwaga - wzdłuż niej zrobiona jest ścieżka!). Chyba najpopularniejszą plażą tego typu jest Benijo Beach, w sąsiedztwie której można oglądać najpiękniejsze zachody słońca na Teneryfie. 



d. Objazdówka po punktach widokowych
 
Nie będę wymieniała punktów widokowych, bo zepsuje wam to całą zabawę! Jeśli boicie się zbaczać z głównych dróg tak jak pisałam w podpunkcie b. to po prostu jedźcie za głównymi drogami i wypatrujcie zatoczek. Jest ich tam bardzo dużo i wszędzie widoki są cudowne!



Góry Teno




Góry znajdujące się w północno zachodniej części wyspy są nieco bardziej popularne niż Park Anaga i swoimi widokami zdecydowanie dorównują najstarszej części wyspy. Turyści przyjeżdżają tutaj głównie po to, żeby zobaczyć najpiękniejszą wioskę na Teneryfie, którą jest Masca. Na pewno kojarzycie ten widok ze zdjęć, które oglądaliście przed przyjazdem na Teneryfę. 



Widok serio jest piękny, ale do większej eksploracji zniechęciła mnie ilość osób. Wiem też, że dla wielu osób przejazd przez te góry samochodem (szczególnie od strony południowej do wioski Masca) jest mocno stresujący, ponieważ drogi są wąskie i kręte, a do Maski dojeżdżają autobusy wycieczkowe, z którymi trzeba się jakoś mijać. Pomijając wioskę Masca, sam przejazd przez góry obfituje w wiele punktów widokowych, dla których warto się trochę pomęczyć. Znajduje się tam również wiele szlaków trekkingowych. Im dalej na północ, tym mniej osób można spotkać na drogach. Kilka dni spędziłam właśnie w domku usytuowanym wysoko w górach Teno i przy okazji posta z informacjami praktycznymi podam wam na niego namiary, bo to miejsce było naprawdę świetne. Pogoda w Teno, zarówno jak w Anadze szybko ulega zmianie i można spodziewać się deszczu mgły, zaraz potem pełni słońca. Jeśli pogoda wam się nie spodoba proponuję udać się kilkanaście kilometrów dalej i tam powinna być już inna.





Teide punkty widokowe




O tym jak zorganizować wejście na Teide pisałam tutaj, ale jeśli nie macie zamiaru wchodzić na najwyższy szczyt Hiszpanii, to zawsze można pooglądać go trochę z dołu. Właściwie stożek widać z wielu miejsc na Teneryfie, ale proponuję przejechać się drogą TF-21, przy której znajduje się dużo punktów widokowych, z których wulkan jest prawie na wyciągnięcie ręki. Warto zatrzymać się np. przy Liano de Ucanca, Mirador de la Ruleta, Minas de San Jose. Dodatkowo podaję wam współrzędne nieco miej oczywistego punktu widokowego, który spodobał mi się najbardziej. Znajduje się on za Restaurante La Bomby. 



 

Naturalne baseny




Naturalne baseny na Teneryfie znajdują się bezpośrednio przy oceanie i stworzone są nie przez człowieka, a przez naturę. Oceaniczne fale rozbijające się o skały tworzące baseny filtrują wodę i dają dużo frajdy. Odwiedziłam baseny naturalne Charco Los Chochos, które chyba nie są zbyt popularne, a już na pewno nikogo nie ma tam w styczniu, gdy woda jest lodowata. Z bardziej popularnych naturalnych basenów to Piscina Naturales el Catelon, Piscina natural Ten Bel.




Delfiny – safari na Teneryfie




Jeżeli chcielibyście zobaczyć delfiny i wieloryby na Teneryfie i wybieracie się do słynnego delfinarium, w którym są one tresowane, to proszę przemyślcie sprawę raz jeszcze. Czy na pewno chcecie oglądać zwierzęta podporządkowujące się ludziom i zachowujące się tak jak chcą tego ich treserzy? Będąc na wyspach nadarza się niepowtarzalna okazja na zobaczenie ich w naturalnym środowisku, gdzie radośnie pływają wokół łodzi i raz za czas radośnie wyskakują z wody popisując się przed obserwatorami. Oczywiście nigdy nie ma 100% pewności, że delfiny się pojawią, ale osoby organizujące takie wycieczki wiedzą doskonale gdzie ich szukać, a delfiny lubią towarzystwo więc nie ukrywają się w głębinach. Rejsy są dość drogie, ale polecam wam rezerwację przez Airbnb, gdzie wychodzi to znacznie taniej. Nie wybierajcie też opcji, gdzie delfiny karmi się wyrzucając z łodzi jedzenie, bo nieświadomie pozbawiacie je samodzielności. Ja wybrałam 3-godzinny rejs z Faustinem i jego żoną. Na łodzi dostaliśmy również posiłek i napoje, a całkowity koszt to około 170zł/os.






Jeśli nie macie jeszcze konta na airbnb, to z tym linkiem zyskacie zniżkę na pierwszą rezerwację https://www.airbnb.pl/c/iwonad139?currency=PLN

Więcej z ujęć z rejsu w poszukiwaniu delfinów znajdziecie na youtubie oglądając filmik z Teneryfy.




 

Okoliczne miejscówki




Emita de la Cruz – dzielnica La Montańeta


Zauważyłam sporych rozmiarów górkę pośród miasteczek – pojechaliśmy to sprawdzić. Strzał w 10 i jedno z fajniejszych miejsc. Na górce znajduje się kościółek/kaplica, a widok obejmuje wulkan Teide, góry, miasteczka i ocean. Zaparkować można przy restauracji Mesón El Monasterio, która zrobiona jest w kościele i przeznaczona jest dla tych bogatszych. Niech was nie zmyli deptak z innymi drogo wyglądającymi restauracjami i milionem ludzi. Trzeba przez to przebrnąć, następnie przejść przez przyjemny ogród botaniczny z różnymi gatunkami kaktusów i palm (alternatywa dla parku przy Draco Millenario). Później ludzie znikają, a pojawia się górka z osuwającymi się kamykami. Podejście zajmuje około 30 minut.

 






Ścieżka spacerowa Rambla Castro



Niewymagająca ścieżka prowadząca klifem wzdłuż oceanu. Przejście zajmuje nie więcej niż 20-30min w jedną stronę z przerwami na zdjęcia. Powodem, dla którego zdecydowałam się na nią był opuszczony budynek dawnej elektrowni wodnej stojący spektakularnie na klifie. Niestety zejście do niego jest niemożliwe z powodów bezpieczeństwa (wszystkie zejścia pozamykane na kłódki), jednak warto zobaczyć go chociażby z góry. Trasę najlepiej zacząć z El Toscal. I przy okazji zobaczyć również Playa De Los Roques.



Mirador Cruz De Picacho



Punkt widokowy w miejscowości Barranco Hondo, o który można zahaczyć przy okazji powrotu np. ze stolicy Canta Cruz de Tenerife na południe. Widok może nie taki jak w Teno, czy Anaga, ale to bardzo dobra miejscówka na odpoczynek podczas trasy. Miejsce raczej nieuczęszczane przez ludzi, ale bardzo uczęszczane przez jaszczurki.





Playa de la Nea



Typowa czarna plaża, znajdująca się niedaleko Santa Cruz de Tenerife, w styczniu było tam bardzo mało ludzi.



Fauna+flora Teneryfy




Na Teneryfie zaobserwować można dużo różnych gatunków ptaków, jaszczurek, ale też charakterystycznych psów! Najpopularniejszym psem na Teneryfie, którego spotykałam co chwilę i nazywałam sarną, jest Podenco Canario. Spekuluje się, że te psy zostały sprowadzone na wyspę przez pierwszych osadników.



Najpopularniejszym ptakiem, którego każdy wypatruje przy okazji pobytu na wyspach jest kanarek. Spotkałam się z wieloma opiniami, że kanarki na Teneryfie to chyba występują tylko w klatkach przy głównych deptakach. Muszę was zaskoczyć, ciężko zobaczyć kanarka na wolności przy głównym deptaku, ale udając się w zaciszne miejsca np. w Parku Anaga można zobaczyć ich bardzo dużo na wolności, ponieważ latają zazwyczaj w grupach. Warto też wypatrywać niebieskiej zięby i rudzików. Jaszczurki, które można spotkać na Teneryfie noszą zaskakującą nazwę „jaszczurki z Wysp Kanaryjskich”. Dzieli się je na te występujące na północy, południu, w Parku Anaga. Częstym widokiem jest też jaszczurka przypominająca na pierwszy rzut oka węża jest to tzw. West Canary Sink.

No i jest bardzo dużo kwiatów, pięknych kwiatów!













Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Wild Heart Tour , Blogger