Budapeszt na weekend






Budapeszt to miasto, które spodoba się Wam na 99% - nawet jeśli nie przepadacie za zwiedzaniem miast (tak jak ja). Niektóre miasta po prostu mają w sobie to coś, co działa jak magnes i sprawia, że chcemy poznawać je bardziej i mocniej. A na to wpływają również atrakcje, które nieco odstają od znanych nam norm. Bary stworzone w opuszczonych budynkach? Gorące źródła na dziedzińcu? Proszę bardzo! Takie rzeczy i to z wielkim rozmachem tylko w Budapeszcie!



Szybki przegląd fajnych miejscówek oraz informacje praktyczne dotyczące weekendowego pobytu w Budapeszcie, zaczynamy!

Na początek zapraszam do obejrzenia filmiku KLIK 



Ogółem o Budapeszcie




Budapeszt nie zawsze był Budapesztem i to jest podstawowa informacja, którą warto znać przed przyjazdem do stolicy Węgier. Na początku były miasta Buda i Obuda oraz Peszt, które dzieliła rzeka Dunaj. Stolica została przeniesiona z Esztergomu do Budy w roku 1241, a dopiero w 1873r trzy wcześniej wymienione miasta zostały połączone tworząc w ten sposób Budapeszt. Ważną rolę w połączeniu odegrał Most Łańcuchowy, który był pierwszym mostem łączącym Budę i Peszt. Obecnie Budapeszt jest znany jako wielki ośrodek kulturalny i naukowy. Więcej ciekawostek znajdziecie poniżej, przy okazji opisywania poszczególnych atrakcji, które warto odwiedzić.





  1. Baszta Rybacka + zamek i Kościół św. Macieja

    Te trzy miejsca można potraktować jako jeden punkt, ponieważ znajdują się w jednej lokalizacji. Baszta Rybacka to jedno z najpopularniejszych i jednocześnie najpiękniejszych miejsc w Budapeszcie. Można poczuć się tam jak w bajce, szczególnie podczas wschodu słońca, kiedy miejsce to jest wyjątkowo spokojne. 7 wieżyczek reprezentuje siedem węgierskich plemion, które założyły ten kraj. Obecna konstrukcja nigdy nie służyła jako faktyczna fortyfikacja w Budzie.


  2. Parlament

    Trudno przejść obojętnie obok największego budynku na Węgrzech, którym jest właśnie parlament. Jednocześnie jest to trzeci największy budynek parlamentu na świecie. Całość nie przekracza jednak 96m wysokości (jak każdy budynek na Węgrzech) i ma to symboliczne znaczenie odnoszące się do roku założenia państwa. Parlament można obejrzeć od środka, ale sam spacer obok niego lub obserwowanie go z drugiego brzegu Dunaju jest w pełni satysfakcjonujące. 


  3. Bazylika św. Szczepana

    To kolejny budynek nie przekraczający wysokością magicznej liczby 96. Święty Szczepan to dla Węgrów bardzo ważna osobistość - pierwszy koronowany władca zjednoczonego państwa węgierskiego. Jego prawa ręka znajduje się zmumifikowana w kaplicy Bazyliki.

     
  1. Murale

    Budapeszt to również piękne murale nawiązujące do różnych wydarzeń lub po prostu zdobiące zakamarki miasta. Jednym z najważniejszych murali dla nas (Polaków) jest mural przyjaźni polsko-węgierskiej przedstawiający dwa dęby zrośnięte korzeniami i napis „Węgry i Polska to dwa wiekuiste dęby, każdy z nich wystrzelił pniem osobnym i odrębnym ale ich korzenie, szeroko rozłożone pod powierzchnią ziemi i splatały się, i zrastały niewidocznie. Stąd byt i czerstwość jednego jest drugiemu warunkiem życia i zdrowia.” Znajduje się on na ulicy Klauzal nr około 28.

  1. Góra Gellerta + Cytadela

    Wzgórze o wysokości 235m nazwane tak na cześć biskupa Gellerta, który według legendy został tam zamordowany przez pogan poprzez spuszczenie ze szczytu w drewnianej beczce. Na wzgórzu znajduje się bardzo dużo ścieżek spacerowych z ładnymi widokami na miasto. Na samym szczycie jest Cytadela i bardzo dużo różnego rodzaju kramów, pamiątek, gastronomi. Po drodze można zobaczyć również posąg Gellerta. Jeśli poruszacie się komunikacją miejską to najlepszą opcją jest wejść z jednej strony wzgórza, a zejść z drugiej dzięki czemu niczego nie pominiecie.


  2. Termy

    Grzechem byłoby nie skorzystać chociaż z jednych term znajdujących się w Budapeszcie. To miasto nie ma sobie równych w tej dziedzinie! Ma ono więcej źródeł wody termalnej niż jakakolwiek inna stolica na świecie. Niektóre termy usytuowane są we wspaniałych budynkach i jeśli planujecie przeznaczyć na kąpiele więcej czasu to warto skorzystać z oferty łaźni Szechenyi, Gellerta lub Kiraly. Ja mając niewiele czasu i chcąc zakosztować trochę lokalnego życia wybrałam termy Dandar, które ulokowane są na dziedzińcu. Koszt wstępu to 2200ft w tygodniu i 2300ft w weekend. Po całym dniu zwiedzania nie ma nic lepszego niż wizyta w łaźni. Szczególnie w chłodniejsze dni.

     
  1. Most Łańcuchowy Szechenyiego

    Najsłynniejszy most Budapesztu, który stanowił pierwsze połączenie leżących po przeciwnych stronach Dunaju Budy i Pesztu.




  1. Pomnik holocaustu

    Oczywiście najsłynniejszym pomnikiem są buty na brzegu Dunaju, ale mnie bardzo poruszył pomnik znajdujący się na Placu Wolności. Pomnik przedstawia Archanioła Gabriela (narodowy symbol Węgier) oraz atakującego go orła nawiązującego do niemieckiego herbu. Pomnik ten jest notorycznie niszczony i uważany za coś kompletnie nie na miejscu. Ludność nie chciała się zgodzić na jego postawienie, dlatego zbudowano go potajemnie w nocy z 20 na 21 lipca 2014r. Skąd taka reakcja? Obywatele uważają, że to próba przekłamania historii i zwalenia całego holocaustu na Niemców, a prawda jest taka, że Węgrów wcale nie trzeba było do tego namawiać i stawianie takiego pomnika jest zmazywaniem z siebie winy.


  1. Ruin Puby

    Absolutnie nie można pominąć tego punktu! A w zasadzie punktów, bo ruin pubów jest w Budapeszcie całkiem sporo. Są to po prostu puby stworzone w opuszczonych miejscach. Odnosi się wrażenie, że ich wystrój to składanka dokładnie WSZYSTKIEGO co można znaleźć na ulicy, w starym domu, na strychu czy w piwnicy. I najdziwniejsze jest to, że jakimś cudem wszystko do siebie pasuje i tworzy niesamowity klimat. Najsłynniejszym tego typu miejscem jest Szimpla Kert. W nocy były takie kolejki, że niestety nie udało mi się wejść do środka, ale za dnia jest równie ciekawie, bo odbywają się tam targi produktów regionalnych. Innym tego typu miejscem jest Impostor Bar. Słowo daję, że gdybyście nie wiedzieli, gdzie dokładnie iść, to w życiu byście go nie znaleźli, mimo tego że znajduje się w bardzo ruchliwym miejscu. Kto otwierałby zniszczone drzwi znajdującej się na boku gigantycznego, opuszczonego budynku? W dodatku na drzwiach od niechcenia kredą napisane, że to bar i serwują śniadania. Wygląda to na dobry żart, ale koniecznie sprawdźcie co znajduje się w środku! Kolejny pub – Lampas Students Pub jest trochę bardziej zorganizowany jeśli chodzi o dekoracje i zdecydowanie warto tam wpaść jeśli akurat macie za dużo gotówki i chcecie napić się czegoś przygotowanego specjalnie dla Was! W tym pubie nie ma menu. Mówicie barmanowi jaki smak lubicie i czego mniej więcej oczekujecie, a on czaruje dla Was indywidualnego, niepowtarzalnego drinka. Jedynym minusem jest to, że pijąc drinka ogarnia lekki stres jaka będzie jego cena (mój wyszedł ok. 40zł, czyli zdecydowanie ponad budżet który normalnie bym na niego przeznaczyła).

  1. Zabytkowe metro – linia żółta

    Linia M1 to najstarsza linia metra w kontynentalnej części Europy. Otwarta została w roku 1896 z okazji obchodów tysiąclecia państwa węgierskiego. Ta linia jest totalnie oldschoolowa, dlatego warto przejechać się nią chociaż raz! A najlepiej kilka, bo naprawdę ma ten klimat.




  1. Budapeszt nocą

    Jako ostatni punkt polecam spacer po Budapeszcie nocą. Centrum i najsłynniejsze budynki są pięknie podświetlone.





Komunikacja

 


Budapeszt jest tak dobrze skomunikowany, że nawet ktoś kto potrafi zgubić się dosłownie wszędzie (ja) poradzi sobie świetnie z nawigacją.

Po pierwsze polecam ściągnąć aplikację BKK Futar, dzięki której łatwo rozeznacie się w terenie i będziecie na bieżąco z lokalizacją pojazdów transportu publicznego.

Bardzo opłacalne jest też wykupienie biletu 24-godzinnego (1650HUF) lub 72-godzinnego (4150HUF). Bilet taki obejmuje przejazdy wszystkimi pojazdami transportu publicznego, tramwajem wodnym D14 w każdy dzień tygodnia oraz D11, D12, D13 w dni robocze. Bilety można nabyć w automatach lub kioskach. Takie rozwiązanie pozwala na szybkie przemieszczanie się, co w wypadzie weekendowym jest dość istotnym punktem. Oczywiście jednorazowe bilety są również dostępne.



Nocleg

 


Miejsca na nocleg polecam szukać jak zwykle na airbnb. Można znaleźć tam tanie mieszkanka w samym centrum. Jeśli zarezerwujecie nocleg z kodem podanym poniżej, dostaniecie sporą zniżkę na pierwszą rezerwację https://www.airbnb.pl/c/iwonad139

 

Jedzenie 



Langosz – węgierska specjalność podawana w różnych wariantach z czego bazą zawsze jest smażone na głębokim oleju ciasto drożdżowe. Bardzo dobre znajdziecie w restauracji Papa Langos

Kurtosz – kolejny typowo węgierski przysmak, czyli słodkie ciasto zwijane w rulon i opiekane na ogniu lub w specjalnym piecu. Często spotkać je można w budkach typu food truck. Oczywiście te serwowane przy głównych atrakcjach są o połowę droższe niż takie przy mało popularnym przystanku autobusowym, czy dworcu.




Turo Rudi – mój faworyt, za którym tęskniłam długie lata! W Polsce znany był kiedyś pod nazwą Danio Batonik. Jest to batonik z nadzieniem twarogowym oblany czekoladą. Znajdziecie go w każdym sklepie, najczęściej w lodówce.



Duran Szendvics – na pyszne, szybkie śniadanie nie ma nic lepszego niż to miejsce. Raj kanapkowy, sami zobaczcie!







2 komentarze:

  1. Ciekawy artykuł,fajne zdjęcia.Czekam na urlop i raczej się wybiore.

    OdpowiedzUsuń
  2. Budapeszt nocą jest przepiękny.Artykuł bardzo pomocny i trafnie opisany.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Wild Heart Tour , Blogger